Puchar Polski 2012



Podczas minionego weekendu odbyły się w Sławęcicach dwa turnieje rangi krajowej. Softowe turnieje V Polish Dart Cup oraz Puchar Polski organizowane przez PSD/PFD padły łupem występującego w Ostraklasie Krzysztofa Kciuka (TITAN Dart Team).

 

Sobota była dniem rozgrywania V Polish Dart Cup. Będący w ostatnim czasie w słabszej formie Kciuk, pokazał dużą klasę już podczas tego turnieju. Grał pewnie i z polotem. W walce o ćwierćfinał spotkał się z Mariuszem Łapiezo. Jak się później okazało to mecze  z Częstochowianinem były dla Krzysztofa kluczowe. Przy stanie 1-1 „The Thumb” rozpoczął lega maxem i kiedy w drugiej kolejce rzutów osiągnął ten sam wynik stało się jasne, że to Łapiezo powędruje na lewą stronę rozpiski turniejowej. Kolejne mecze Kciuk wygrał, bez większych problemów wchodząc do finału. Jak się okazało w finale znów spotkał się z Łapiezo. Wynik 4-1 pokazał w pełni, że Krzysztof Kciuk wraca do wysokiej formy.

 

Niedzielny Puchar Polski podobnie jak sobotni PDC zgromadził na starcie około 60 zawodników. Podbudowany sobotnim tryumfem Krzysztof Kciuk na swojej drodze turniejowej spotkał się z lepszym w ostatnim czasie – liderującym w softowym rankingu krajowym – Dawidem Robakiem. Pewne zwycięstwo 3-0 było kolejnym elementem wzmacniającym zawodnika z Krakowa. O wejeście do finału Pucharu Polski, Kciuk walczyć musiał z Krzysztofem Ratajskim. Pewne zwycięstwo 4-1 pozwoliło spoglądać optymistycznie na rozgrywke finałową. Do tej, podobnie jak dzień wcześniej,  awansował Mariusz Łapiezo. Będąc zawodnikiem, który do finału wszedł z lewej strony (miał 1 porażkę wcześniej w zawodach) – Łapiezo – wykazał się większą determinacją zwyciężając 4-3. W związku z tym, że zawodnicy mieli po 1 porażce w turnieju nastąpił mecz, który miał zadecydować o tym, kto zdobędzie Puchar Polski. Tym razem Krzysztof Kciuk nie pozostawil złudzeń rywalowi i pokonując przeciwnika 4-2 siegnął po dublet w Sławęcicach.

 

Liderujący w rankingu indywidualnym Małopolskiej Ligi Steel Darta Krzysztof Kciuk powiedział po turnieju: „Czuję dużą radość, gdyż widać, że wracam do formy. W czasie weekendu miałem podejścia do 10 lotki oraz dwa legi, w których rzucałem po dwa maxy na otwarcie. Bardzo cieszą dwie duże wygrane po dłuższej przerwie”

(J.Z.)

Copyright © 2012. All Rights Reserved.