Piąte miejsce podczas I Polish Dart Cup 2012 – Sławięcice

Podczas weekendu z dartem w Sławęcicach rozegrano turniej inaugurujący indywidualną rywalizację w soft darcie w sezonie 2012/2013. Podczas I Polish Dart Cup w szranki stanęli najlepsi zawodnicy zrzeszeni pod zwierzchnictwem federacji PSD/PFD. W turnieju nie mogło zabraknąć Krzysztofa Kciuka, który w trakcie tej imprezy testował nowe lotki, przygotowane dla niego przez firmę Unicorn.

W zawodach udział wzięło prawie 60 mężczyzn, wśród których znalazło się wielu cenionych zawodników z całej Polski. Dzięki temu Krzysztof mógł zweryfikować swoją formę. Rozgrywając kilka bardzo dobrych pojedynków odprawił na lewą stronę drabinki turniejowej, takich zawodników jak Mariusz Golly (2-1) oraz kolegę z TITAN Dart Team Grzegorza Koniecznego w meczu o wejście do ćwierćfinału. Na bardzo wysokim poziomie stała potyczka z Mariuszem Piątkiem. Do stanu 2-2 zawodnicy kończyli legi w 5,6,5 i 6 rundach. W piątym decydującym legu Krzysztof Kciuk miał po 18 lotkach ustawione 32. W siódmej rundzie Piątek wykorzystał swoją szansę i zamknięciem 94 zrzucił Krzysztofa na „lewą stronę drabinki turniejowej”. Na tym poziomie turnieju nie ma już słabych zawodników, a kolejnym rywalem okazał się być Dawid Robak. Porażka 3-1 nie przynosi jednak ujmy Kciukowi, zwłaszcza, że nie brakowało w niej legów zakończonych w szóstych rundach.

W turnieju The Thumb zajął miejsce piąte. Pierwszą trójkę zawodów cyklu Polish Dart Cup w Sławęcicach tworzyli:

1. Krzysztof Ratajski
2. Mariusz  Piątek
3. Dawid Tarach

Turniej kobiecy wygrała Małgorzata Pater.

Podsumowując zawody Krzysztof Kciuk powiedział: „Jak na pierwszy większy turniej, w którym mogłem sprawdzić nowy sprzęt do softa od Unicorna to występ oceniam całkiem nieźle. Zważywszy, że przegrane mecze były na naprawdę wysokim poziomie w zasadzie równie dobrze mogły się skończyć moją wygraną, nie mam większych zastrzeżeń do swojej gry. Rywale, z którymi przegrałem pokazali wysoką klasę i odpadam z czystym sumieniem. Chciałem podkreślić, że obecnie skupiam się raczej na treningach na sizalu cięższymi lotkami, a że różnica wagi jest duża, stąd może gra nie była idealna w każdym momencie. Co do samego turnieju to ogólnie był on bardzo fajny, organizacyjnie dobrze przeprowadzony, o czym świadczyć może rozegranie lucky loosera”

autor J.Z.

fot. by Zbyszek Sacha

Copyright © 2012. All Rights Reserved.